Thursday, April 5, 2018

Dzień 8

A Laxe - Prado - Taboada - Transfontao - Silleda - San Fiz - Bandeira - Dornelas - San Miguel de Castro - Ponte Ulla - Outeiro

Rano podarowuję Suzan jedną z ewangelii św. Jana, które mam ze sobą na takie sytuacje. Widzę, że jeszcze to wszystko gdzieś nie do końca do niej dotarło. Liczę, że po drodze będzie chciała się o coś zapytać. Nie chcę bombardować jej kolejną ewangelizacją. Każde z nas idzie swoim tempem. Wypijamy kawę w Bandeira i nasze ścieżki się rozchodzą. 

Szlak jest przyjemny. Trafiają się przelotne deszcze, ale ogólnie pogoda jest dzisiaj super. Ostatnim krokom do Ponte Ulla towarzyszy ból wszystkich odcisków, otarć, opuchniętych stóp, mięśni. Jedyne schronisko wydaję się być zamknięte. Chwila odpoczynku, uzupełniam wodę na przydrożnej stacji paliw i decyduję się iść dalej. Podoba mi się myśl, że jeśli dojdę do kolejnej miejscowości, jutro będę miał jedynie 16 km do przejścia. Pokonanie tego odcinka w około 3 godziny pozwoli mi spędzić popołudnie zwiedzając Santiago i regenerując siły. 

Ścieżka wiedzie przepięknym mieszanym lasem, znane już hiszpańskie, popołudniowe słońce pali twarz i ręce, a ptaki śpiewem osładzają moje dolegliwości marszu. W końcu docieram do  schroniska Albergeu de Peregrinos. Położone jest na odludziu, niemal w środku lasu. Widoki są zniewalające i rekompensują trud godzinnej wspinaczki z Ponte Ulla. 

Dobry człowiek na recepcji oferuje pomoc w organizacji kolacji i zamawia mi tortille na dowóz. Jestem tak głodny, że ten placek w bułce z chorizo wydaję się najlepszą rzeczą, jaką jadłem w życiu. Tak więc jutro ma się zakończyć moja przygoda. Cieszę się z tego, stęskniłem się za bliskimi i jestem zmęczony tygodniem intensywnego trekkingu i mozolnymi dystansami.

Poznaję Juana z Madrytu, który przeszedł wiele różnych Camino i ciągle do nich wraca. Na swoim koncie ma 35 dniowe Camino de Frances. W tym roku zabrał ze sobą swojego 14-letniego kuzyna Davida. Okazuje się, że mamy z Juanem wiele wspólnego. Juan mieszkał w 2000 roku w Limerick i pracował w Dellu.



No comments:

Post a Comment